Polsce służył od dziecka, od kiedy wstąpił do Szarych Szeregów, walczył w Powstaniu Warszawskim, był wierny wartościom jako publicysta i adwokat, a także wtedy, gdy został premierem. Konsekwentna walka o niepodległość Polski była zawsze dostosowana do potrzeby chwili – kiedy było można, walczył z bronią w ręku, kiedy walka zbrojna była niemożliwa, realizował najdłuższy marsz, jakim były pokojowe zmagania o niepodległość.

Gdy tylko pojawiła się szansa, stanął na czele rozmontowywania systemu sowieckiego i doprowadził do wycofania wojsk rosyjskich z Polski, za co zapłacił cenę utraty stanowiska premiera i politycznej marginalizacji. Mimo to był aktywny i współtworzył scenę polityczną po patriotycznej stronie. Kiedy już nie miał sił osobiście stać na czele ruchów politycznych, wspierał wszelkie dążenia do wzmocnienia środowisk niepodległościowych. Ojczyźnie – jak tylko mógł i potrafił – służył do ostatniego tchu.

źródło: niezalezna.pl/tomasz sakiewicz