logo

Akcja, wydarzenie, plakat

46853191_2431670056874664_1085700756708786176_n

Piosenka tygodnia

Rysowane prawą ręką

Krajobraz po „bitwie”

2018-12-20 22:08

008431_r1_300Właściwie, to ten felieton powstał kilka dni po wyborach samorządowych. Jednak, z braku czasu i z racji oczekiwania na dalszy rozwój wypadków, dopiero chyba „dojrzał” do publikacji. Jest to właściwie ta chwila, aby dokonać pewnych podsumowań i przemyśleń, a także moment do pewnego rodzaju refleksji.

            Z pewnością czas wyborów samorządowych był intensywną i obfitującą w różne emocje kampanią wyborczą, która swoim rozmachem i sposobem prowadzenia wcale nie ustępowała pola kampanii do parlamentu. Jednak mimo zapewnień, przynajmniej z prawej strony sceny politycznej, nie do końca była to kampania drużynowa. Górę chyba wzięły ambicje, chęć zdobycia mandatu i spod kontroli wymknęło się niemal wszystko, co miało budować silną drużynę w poszczególnych okręgach wyborczych. Być może taka postawa spowodowała, iż tak naprawdę do końca wybory samorządowe nie spełniły oczekiwań, jakie w związku z nimi pokładano i to przełożyło się na wynik, który nie był akurat tym najbardziej oczekiwanym.

            W czasie samych wyborów, w ferworze wyborczej walki zapomniano, zwłaszcza w dużych aglomeracjach o mężach zaufania w lokalach wyborczych, o obsadzeniu składu komisji wyborczych zaufanymi ludźmi, o naprawdę dogłębnej kontroli samego procesu wyborczego, a w czasie samej kampanii o solidnie przygotowanym procesie medialnym wspierającym kandydatów prawicy. Ale przy takiej siermiężnej telewizji publicznej, nie budzi to jakoś mojego zdziwienia. Efektem takich działań , ale myślę, że także brakiem wsparcia do końca dla swoich kandydatów w miastach stał się niestety wcale nie rewelacyjny wynik wyborczy. Odbiło się to potem tym, iż PiS często musiał w samorządach budować różne koalicje, bo nie uzyskał samodzielnej większości, aby w nich rządzić. Ponadto, często mając równowagę z innym ugrupowaniem nie potrafił przekonać do współpracy i wejścia w koalicję samorządowców, z którymi mógłby rządzić w danym samorządzie. Przykładem Sejmik Mazowiecki, rady powiatu płońskiego, ciechanowskiego i wiele innych.

            Trudne rozmowy koalicyjne, a także często rozbuchane ambicje i aspiracje wygranych stawały się także często przeszkodą w zawarciu porozumień. Chęć rządzenia i bycia na szczycie władzy ludzi prawicy, często tylko z nazwy, a nie z członkostwa, nie zawsze o czystych, patriotycznych życiorysach doprowadzały do konfliktów i braku porozumienia dla dobra kraju. Stare przyzwyczajenia dawnych liderów z poprzednich czasów rządów PiSu, niezmienione przez lata postawy i brak racjonalnego i postępowego spojrzenia na zmieniającą się rzeczywistość często były i będą przyczyną intryg, podchodów, chęci rewanżu i przede wszystkim pychy, co niczego dobrego nie wróży. Cała nadzieja w nowych, często młodych i o innym spojrzeniu samorządowcach, którzy mam nadzieję będą starali się temperować tego typu zapędy.

            Myślę też, że jeszcze wiele lat upłynie, zanim elity polityczne zrozumieją też, iż najgorszym sposobem psucia ich wizerunku jest właśnie ich pycha, brak pokory w pełnionej służbie (a nie władzy) i utrata kontroli nad swoim zachowaniem. Nie pomogą tu żadne obietnice socjalne, jeżeli wyborcy przestaną w elitach politycznych dostrzegać twardych i jasnych postaw w słusznych sprawach, zgody wewnątrz partii, którą w wyborach poparli, służby dla każdego człowieka i dotrzymywania danego w wyborach słowa, jak również przekazywania pro obywatelskich postaw swoją działalnością. Jeżeli tego nadal nie rozumieją, a także zrozumieć nie chcą, to zostanie im się, jak przewidział to na kartach „Wesela” mistrz Wyspiański „jeno sznur”. A złoty róg wolności znowu pójdzie na zatracenie. Oby nie! Czego,  oraz pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia sobie i Państwu życzę!

Krystyna Zając

Akcja, wydarzenie, plakat

49256461_2517098144998521_2472477067304763392_n

Z drugiego obiegu

Lektury Płońskiej Prawicy

5257c32a146c4a00eef78147192d
i-piekna-piecdziesiatka-jak-wygladac-10-lat-mlodziej-anna-popek-ksiazka

Okiem Mema